Recenzja książki Remote
Recenzja książki Remote

Lubię książki, w których każda strona to przysłowiowe mięcho. I w zasadzie po takim wstępie mógłbym już zakończyć recenzję, bo w kilku słowach wyraziłem opinię na jej temat. Mam jednak jeszcze coś do dodania, tak więc zapraszam do lektury recenzji książki Remote – pracuj zdalnie, biuro jest zbędne Jasona Frieda i Davida Heinemeiera Hanssona.

Remote – to moja 19-ta przeczytana książka w tym roku, a pierwsza recenzja, jaką zdecydowałem się napisać na przydatneaplikacje.pl. Wprawdzie od rozpoczęcia prac nad serwisem, zdążyłem już przeczytać dwie inne pozycje, ale że tak powiem, nie warto strzępić języka. Były to:

  • Enrico Trevisan Jak zrozumieć klienta i na tym zarobić?
  • Hermann Simon Pricing Man – jak zarządzanie ceną może odmienić biznes?

Obie książki wydane przez Harvard Business Review, obie przez panów pracujących w tej samej firmie konsultingowej, obie niemal o tym samym i na koniec obie bazujące na tych samych badaniach. Nie umniejszam, że temat bardzo ważny – zwłaszcza z biznesowego punktu widzenia. Jednak język, jakim zostały napisane plus akademickie rozważania, poparte naprawdę nie przemawiającymi do wyobraźni przykładami, z miejsca skreślają te pozycje jako warte umieszczenia w mojej rekomendowanej bibliotece przedsiębiorcy. Mam nadzieję, że ta krótka ich recenzja pozwoli zaoszczędzić ponad dwie stówki osobom, które wahały się, czy je nabyć.

Wróćmy jednak do meritum, czyli tego, o czym warto napisać

Autorzy książki Remote – Jason Fried i David Heinemeier Hansson. Pierwszy z nich to założyciel firmy 37signal – twórca użytkowego oprogramowania dla firm (m.in. jednego z najbardziej popularnych systemów do zarządzania projektami Basecamp). Z kolei – David to twórca frameworku Ruby on Rails. Oni naprawdę zjedli zęby na pracy zdalnej.

W książce opisują swoje wszystkie najlepsze praktyki z punktu widzenia zarówno szefa (Jason), jak i pracownika (David), do których dochodzili latami. W książce znajdziesz zatem dziesiątki praktycznych przykładów, jak sobie radzić z typowymi problemami, gdy codziennie pracujesz setki kilometrów od centrali firmy i czasami masz problem z motywacją, aby “pójść” do pracy. Albo, gdy będąc właścicielem firmy, nie masz bladego pojęcia, jak podejść do tematu wdrożenia pracy zdalnej.

Dlaczego autorzy optują za pracą zdalną? Bardzo mi się spodobało i dało do myślenia wyliczenie, jakie przedstawili:

  • 1 SUV x 15km dziennie x @1 godzina dziennie = daje 10 000 zł rocznych wydatków (dla pracownika).

Czyż to nie byłaby wspaniała “podwyżka” z jednej strony, a dbałość o ekologię z drugiej? Pozostawiam to pytanie zawieszone w powietrzu. Powoli dorastamy do tego, aby się z nim zmierzyć. Na szczęście.

Recenzja książki Remote – pracuj zdalnie, biuro jest zbędne
Recenzja książki Remote – pracuj zdalnie, biuro jest zbędne

Dla kogo jest ta książka?

  1. Jeśli masz problemy ze znalezieniem odpowiednich pracowników u siebie na miejscu, nie ograniczaj się do swojego miejsca prowadzenia działalności gospodarczej. Zacznij ich szukać na całym świecie. Ci ludzie tam są. Natomiast książka pokaże ci na prostych przykładach, jak tego dokonać.
  2. Jeśli dojazdy do pracy twoich pracowników zajmują minimum 30 minut w jedną stronę, warto się nad tym zastanowić. Nie rozsądniej będzie, choćby testowo, wypróbować pracy zdalnej.
  3. Jeśli jesteś pracownikiem, któremu praca w biurze przeszkadza w pracy (tych powodów autorzy wymieniają dziesiątki i z każdym z nich zgadzam się w 100%). Jest to książka, która pomoże ci przekonać szefa do wdrożenia pracy zdalnej.
  4. Jeśli w twojej firmie bardzo często zdarza się tak, że to manager zakłóca pracę, bo jego rola sprowadza się do zarządzania zapełnionymi krzesłami (sprawdzaniem, czy pracownik przyszedł punkt 9 i wyszedł nie wcześniej niż o 17). To ta książka jest dla ciebie.
  5. Jeśli chcesz poznać naprawdę warty poznania przykład funkcjonowania środowiska pracy i wdrożonej kultury organizacyjnej pozbawionej agresji. Ta książka pięknie ją ilustruje.
  6. Dla pracownika biurowego, dla managera, dla szefa.

Mówi się, że jeśli z książki, którą właśnie skończyłeś czytać, wyjąłeś choćby jeden element wart wdrożenia w codziennym życiu/pracy – to warto było ją kupić. Pozycja Remote bez wątpienia taką książką jest. Przede wszystkim dostarczyła mi motywacji, że można zbudować zespół w 100% pracujący zdalnie. Po wtóre kolejny raz uprzedziła mnie w moim przekonaniu, że od kontroli zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest zaufanie. To pierwsze zawsze można obejść – nawet pracując w tym samym pomieszczeniu. Natomiast zaufanie jest walutą, która potrafi się sama rozmnożyć i dać takie efekty, jakich nie dostarczy nawet najbardziej zażarta kontrola.

Czego się dowiedziałem z Remote, z czego sam skorzystam?

Z racji tego, że również mam biuro w domu, mam tendencje do popadania w pracoholizm. A to nie pilnuję godzin pracy, bo najchętniej pracowałbym cały czas z przerwami na jedzenie i bieganie. A to z rodziną nie mam wynegocjowanych pór – kiedy nie należy mi przeszkadzać, bo w końcu jestem w pracy. To myślę łatwo będzie wdrożyć.

A ty już czytałeś Remote? Podziel się swoją opinią na jej temat, niech czytelnicy poznają również twój punkt widzenia – nawet jeśli jest krytyczny. Zachęcam do dyskusji. Żadnego komentarza nie pozostawiam bez odpowiedzi. A jeśli nie masz czasu na dyskusje, po prostu kliknij grafikę oceniającą dany artykuł.

Nie przegap niczego

Liczę, że znajdą się takie osoby, którym treść recenzji w jakiś sposób pomoże. Jeśli jesteś jedną z nich i chcesz więcej takich artykułów. Zapisz się do newslettera. Tylko samo mięcho, zero spamu.